Zaloguj się

Anna Radiukiewicz, Szkoły demokracji? Kształtowanie i rozumienie roli działacza organizacji społeczeństwa obywatelskiego

Socjologia
19
PLN
Anna Radiukiewicz, Szkoły demokracji? Kształtowanie i rozumienie roli działacza organizacji społeczeństwa obywatelskiego
in_stock
Dostępność:
na wyczerpaniu
Cena: 19,00 zł
Cena netto: 18,10 zł
Cena w innych sklepach: 26,50 zł
szt.

Już samo połączenie perspektywy teoretycznej z bogatym, pracowicie zebranym materiałem empirycznym – zwłaszcza w przypadku badań jakościowych – jest dla socjologa ogromnym wyzwaniem. O erudycji, odwadze myśli i przyjaznym dla czytelnika języku pisarstwa Autorki przekona się każdy, kto sięgnie po tę książkę. Jasność i bezpretensjonalność wywodu z pewnością nie zawężą grona odbiorców do grupy socjologów i antropologów czy politologów.

Anna Radiukiewicz, socjolożka, doktor nauk społecznych, adiunktka w Zakładzie Badania Elit i Instytucji Władzy Instytutu Studiów Politycznych PAN. Jej zainteresowania naukowo-badawcze koncentrują się wokół tematyki społeczeństwa obywatelskiego i demokracji, mieszczącej się w ramach pola badawczego subdyscypliny, którą za Edmundem Wnuk-Lipińskim można określić jako socjologię życia publicznego. Jest autorką publikacji dotyczących aktywności w sferze publicznej podejmowanej zarówno przez działaczy społecznych, jak i polityków. Zajmują ją też analizy, których celem jest diagnoza funkcjonowania administracji publicznej.

 

Rok wydania: 2016

Wydanie pierwsze
Format 130 x 208 mm
Liczba stron: 212
Oprawa miękka
ISBN 978-83-64363-64-1
Cena katalogowa 26, 50 zł
Projekt okładki i stron tytułowych: Ireneusz Sakowski

 

Spis treści

 

Podziękowania / 7

Wprowadzenie / 8

Współczesny działacz, dzisiejsza aktywistka — rozumienie pojęć / 12

O kim będzie mowa? / 13; O czym będzie mowa? / 22; W stronę empirii — metoda badawcza / 33

Historie działaczek i działaczy — początki / 40

Droga do organizacji / 40; Cele działaczek i działaczy a cele organizacji / 48

Kształtowanie (się) działaczki i działacza organizacji / 54

Profesjonalni menedżerowie czy zwykli działacze? / 54; Szkoła działania / 64; Znaczący inni / 72; Grupowe porządkowanie rzeczywistości / 86

Zmiana w organizacji — stawanie się działaczką lub działaczem / 96

Możliwość zmiany świata / 97; Zrozumienie świata i potrzeba działania / 108; Profesjonalizacja czy zmiana totalna? / 122

Aktywność a inne obszary życia / 136

„Ja” i organizacja / 136; Miejsce działania w życiu / 150

Zakończenie / 185

Aneks / 198

Scenariusz wywiadu / 198

Lista zrealizowanych wywiadów / 200; Rozumienie bycia działaczką lub działaczem / 161

Bibliografia / 201

Indeks osób / 208

 

Wprowadzenie

Jedną z bardziej znanych metafor, które odnoszą się do działań organizacji społeczeństwa obywatelskiego, jest ta przypisywana historykowi Alexisowi de Tocqueville¹. W swoim dziele O demokracji w Ameryce (2005) autor ten, opisując bardzo różnorodne formy organizacji, w które angażowali się obserwowani przez niego Amerykanie, podkreślał ich istotną, rzec można, wychowawczą rolę. Rozważania Tocqueville’a, między innymi za sprawą prac Roberta Putnama, zostały wykorzystane i przeniesione na grunt debaty o relacji między jakością życia publicznego i skutecznością instytucji społecznych a normami i sieciami zaangażowania obywatelskiego. Innymi słowy, chodzi tu o relację między tym, jacy są obywatele, a tym, jaki jest system, w którym żyją.

Pytania dotyczące tej problematyki stawiano od początku rozwoju myśli społecznej. Interesował się nią już Arystoteles, porównując „naturę” obywateli do „natury” tworzonej przez nich społeczności. Zwracał również uwagę na znaczenie uczestnictwa w życiu polis dla umacniania cnót politycznych obywateli. Rola takiego swoistego treningu obywatelskiego, a dokładniej jego braku, stała się przedmiotem zainteresowania nie tylko badaczy, ale i polityków oraz publicystów w Polsce, zwłaszcza na początku transformacji ustrojowej. Na kwestię tę zwracała uwagę jeszcze w latach dziewięćdziesiątych XX wieku Hanna Palska (1998: 21): „Nierzadko słyszy się pogląd, ferowany między innymi przez niektórych reprezentantów elit politycznych, że proces demokratyzacji kraju przebiega opornie, ponieważ Polacy nie mają historycznie ukształtowanych nawyków demokratycznych, dokonują przeto złych wyborów […]. Nie mają też umiejętności organizowania się i bronienia swych interesów poprzez demokratyczne instytucje. Krótko mówiąc, brak im kultury obywatelskiej. Współcześnie podobną funkcję, w miejsce pojęcia kultury politycznej czy obywatelskiej, pełni pojęcie kapitału społecznego, który w głównym nurcie debaty publicznej utożsamiany jest z zaufaniem ².

W niniejszej książce podejmuję kwestię aktywności obywatelskiej i zamierzam przyjrzeć się temu obszarowi „lepszego” świata, nie dość jednak jak podkreślają niektórzy, dobremu, by nadać mu miano dojrzałej demokracji. Zainteresowało mnie zwłaszcza to, czy organizacje lokowane dziś w tzw. trzecim sektorze pełnią rolę wychowawczą i są rzeczywiście szkołami, a jeśli tak, to czego uczą. Innymi słowy, postawiłam pytanie o rolę organizacji w procesie kształtowania działaczek i działaczy na obywateli. Postanowiłam się też przyjrzeć procesom takiego kształtowania — na czym one polegają. Wreszcie interesujące wydało mi się określenie ich rezultatów w postaci tożsamości społecznej działaczek i działaczy. Odpowiedź na te pytania wydaje się ważna nie tylko ze względu na możliwość lepszego opisania na tej podstawie funkcjonowania organizacji społeczeństwa obywatelskiego, ale również w związku ze wspomnianym założeniem, że aktywność obywatelska w ramach tych organizacji ma znaczenie dla charakteru całego ustroju. Określenie, jacy są dzisiejsi aktywiści szeroko rozumianych organizacji społeczeństwa obywatelskiego w Polsce, powinno zatem pozwolić powiedzieć coś nie tylko o nich samych, ale i o państwie, w którym żyją.

Prezentowana publikacja została podzielona na sześć rozdziałów i podsumowana krótkim zakończeniem. W rozdziale pierwszym przybliżyłam Czytelnikowi zakres moich dociekań. Nawiązując do debaty o współczesnym społeczeństwie obywatelskim i organizacjach w jego ramach funkcjonujących, nakreśliłam granice obszaru badań. Doprecyzowałam również pytania, na które starałam się znaleźć odpowiedź w trakcie ich realizacji. O metodzie prowadzenia badań napisałam w ostatniej części tego rozdziału.

Rozdział drugi poświęciłam zaprezentowaniu bohaterów moich wywiadów. Na podstawie analizy rozmów z działaczkami i działaczami nakreśliłam obraz ich dróg do organizacji, w których byli oni aktywni podczas mojego spotkania z nimi. W tej części książki interesowało mnie, skąd i dlaczego moi respondenci trafili do danych grup. Szukałam ich inspiracji i motywacji do wkroczenia na ścieżkę bycia aktywistką lub aktywistą organizacji społeczeństwa obywatelskiego.

Rozdział trzeci to opowieść o organizacjach. Starałam się zawrzeć w nim przykłady tego, w jaki sposób postrzegają swoje grupy sami ich członkowie. Skoncentrowałam przy tym uwagę zwłaszcza na tych elementach, które można uznać za mające socjalizujący wpływ na członków fundacji, stowarzyszeń czy związków zawodowych. To w tym miejscu prezentacji moich analiz zawarłam zatem opis procesu kształtowania się działaczek i działaczy w „szkołach” organizacyjnych. Opisałam przy tym zarówno te jego elementy, które zdają się oczywiste i jawnie służą edukacji, jak i te które oddziałują niejako przy okazji.

Z kolei w rozdziale czwartym przesunęłam punkt swoich zainteresowań na rezultaty wspomnianego procesu. Podjęłam zatem staranie o odtworzenie tego, co moi rozmówcy określali jako korzyść, a czasem jako stratę wynikłą z ich działania w organizacji. Inną poruszoną przeze mnie w tej części książki kwestią był zakres obserwowanych zmian — czy ich skutkiem była profesjonalizacja jednostek, nabywanie przez nie wybranych kompetencji, czy też raczej zmiany totalne, sięgające sedna ich tożsamości.

Tematyka ta znalazła swoją kontynuację w kolejnym rozdziale. Opisałam w nim bowiem relację między bohaterami moich wywiadów a organizacją, do której należą, i aktywnością w niej. W tej części poruszyłam problem zarówno poczucia spójności działaczek i działaczy z grupą, jak i miejsca zaangażowania w ich życiu. Problematyka ta wiąże się z kwestią tożsamości i jej kształtu oraz akceptacją swojej roli przez członków organizacji.

Ostatni rozdział poświęciłam tożsamości społecznej działaczek i działaczy organizacji społeczeństwa obywatelskiego. Zaprezentowałam w nim analizę rozumienia swojej roli przez moich respondentów. Definicje te okazały się złożone i bardzo różnorodne, dzięki czemu możliwe stało się wyodrębnienie siedmiu odmiennych typów znaczeń roli aktywisty organizacji.

W zakończeniu oprócz podsumowania znalazło się miejsce na refleksję nad podzielanymi przez respondentów sposobami rozumienia swojej roli — ich powszechnością lub wyjątkowością wśród członków poszczególnych rodzajów organizacji społeczeństwa obywatelskiego. Wydaje się, że przynajmniej potencjalnie stwarzają one możliwość wyłonienia się odmiennych społeczeństw obywatelskich, które wpisują się w różne wizje realizacji demokracji, a czasem poza nią wykraczają ³.

___________________________________

¹ Jak dowodził Paweł Załęski (2012), interpretacja pracy Tocqueville’a, zgodnie z którą organizacje społeczeństwa obywatelskiego są „szkołami demokracji”., jest niepoprawna. Autor ten bowiem, pisząc o zaangażowaniu w organizacje polityczne czy partie, miał na myśli raczej ich znaczenie jako szkół przedsiębiorczości, a nie demokracji.

² I tak w medialnie nośnym raporcie, zatytułowanym Polska 2030 (Boni 2009), stosuje się kategorię kapitału społecznego, a wspomniany przez Palską krytyczny (by nie powiedzieć moralizatorski) ton wciąż pobrzmiewa. Raport prezentuje strategię rozwoju Polski do 2030 r. Wśród wyzwań, jakie są omawiane w publikacji, znajduje się wzrost kapitału społecznego, definiowanego jako zaufanie do współobywateli, ale i infrastruktury instytucjonalnej państwa (s. 339). Jednocześnie podkreśla się różne typy tego kapitału, sugerując, że w Polsce mamy do czynienia z jego „adaptacyjną”, a nie „rozwojową” formą. Według autorów dokumentu rozwój tej drugiej formy (charakteryzowanej przez wysoki poziom zaufania, sieciowość, otwartość relacji, innowacyjność, kreatywność) gwarantuje rozwój społeczny i gospodarczy kraju. Niestety Polacy nie ufają szczególnie instytucjom publicznym i państwowym, są nieaktywni jako obywatele, nie troszczą się o dobro wspólne, a organizacje pozarządowe są słabe. Zdaniem autorów wiele do życzenia pozostawia też debata publiczna — kształtowana przez tabloidowe media i nierozumiejących otaczającego świata obywateli (por. s. 339–341).

³ Pozostaje mi jeszcze usprawiedliwić uporczywe, acz konsekwentne korzystanie z rodzaju męskiego i żeńskiego rzeczowników typu działacz, aktywista. Czytelnik czy Czytelniczka mogą odnieść mylne wrażenie, że w podjętych badaniach koncentruję się na różnicach między realizacją swojej roli w organizacji ze względu na płeć, a nie leży to w polu moich zainteresowań. Niemniej jednak, opisując jednostki biorące udział w badaniu, stosuję w tekście rodzaj męski i żeński, albowiem — mówiąc najprościej — przedstawiciele obu płci brali w nich udział. Jest to również podyktowane chęcią podkreślenia, że rola społeczna działacza organizacji nie jest zarezerwowana wyłącznie dla mężczyzn — może ona być i jest realizowana również przez kobiety. Rezultaty analizy skoncentrowanej na różnicach między moimi respondentkami i respondentami zostały przedstawione w innym miejscu (por. Radiukiewicz 2016).

Opinie o produkcie (0)

Koszyk

produktów: 0

wartość: 0,00 zł

przejdź do koszyka »

Newsletter

Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.

Cenniki do pobrania

Sklep internetowy Shoper.pl